“- Są takie kołdry, co się brudzą od nieużywania - powiedziała kuzynka, przebijając się przez szczęk miniaturowych nastawnic. - Ale jak się brudzą? A jak w torbie są, to też się brudzą? - spytała moja siostra. - Też. Tęchną. Są takie kołdry, co potrzebują regularnie czuć pod sobą ciało ludzkie, w przeciwnym razie jakby zaparzają się w sobie i potem śmierdzą taką, wiesz, kaplicą - wyjaśniła kuzynka.”
“Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po prostu nic wspólnego. ”