“Dr House: Jest pani w ciąży...
Kobieta: Więc dlatego plamię... Nie możliwe, nie uprawiam seksu od roku!
Dr House: No to mamy niepokalane poczęcie!
Kobieta: To co mam teraz zrobić?
Dr House: Założyć Kościół.
chwilę później:
Kobieta: Co pan robi?
Dr House: Czekam. Zwykle w takiej sytuacji pojawia się gwiazda na niebie i
przybywają trzej królowie.”
“Szczęśliwa? Nigdy dotąd nie byłam tak szczęśliwa. Maciek jest najbrzydszym facetem, jakiego miałam w życiu, prawda, Agnieszko? Sama widziałaś. Nie kupuje mi kwiatów, nigdy dotąd nie powiedział, że mnie kocha. Ale wiem, że to dla mnie hoduje kwiaty w ogródku przed naszym domkiem w Pile. Po co komuś jakieś wyświechtane "kocham cię", skoro facet wstaje przed tobą, robi ci śniadanie i na talerzyku układa serduszko z truskawek? No po co? Nie umie tańczyć, nie ma czasu na czytanie książek, do czarnego garnituru założyłby brązowe buty, tylko dlatego, że są nowe. Ale ja już wyrosłam z marzeń o tańcu w deszczu, z różową wstążką we włosach. Może się okazać, że jest czarna.”
— Janusz Leon Wiśniewski (Intymna teoria względności)
“Źle czy dobrze, okaże się później. Ale trzeba działać, śmiało chwytać życie za grzywę. Wierz mi, malutka, żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania.”