You are at the newest post. Click here
to check if anything new just came in.
September202011
“On: Myślisz mi się
nieprzerwanie. Skórą. Krwią. Tętnem. Kiedy już Cię nie było w
mieszkaniu. Kiedy został mi tylko Twój zapach, okno zamknąłem żeby go
nie wypuszczać. I włosy pojedyncze odnajdywałem gdzieniegdzie. Na
kocu. I na koszuli mojej. A kiedy został mi tylko Twój zapach i włosy. I Twoje ślady najmniejsze. Byłem jak pies, który nigdy pojąć nie zdoła, że
pani wyszła po to żeby wrócić. A kiedy zniknęłaś usiłowałem sobie
przypomnieć Twoją twarz i z tęsknoty nie mogłem. I bez skutku próbowałem
zrozumieć. Skąd się znamy. Kim jesteśmy. Czy ja i Ty to już my?
Ona: Musisz być czujny. Wiedzieć jakich pytań nie zadawać. Kiedy milczeć. Dotykać. Kiedy być. A kiedy zniknąć. Chcę być przy Tobie pewna, że będziesz dokładnie wtedy i w takim stopniu żebym Cię czuła. A jednocześnie za Tobą tęskniła. I nigdy się nie odwracaj do mnie w łóżku plecami.”