“Po wyspaniu się dobrze. Znów ruszam się. Wszystko jem. Czytam. Słucham płyt. Nie wychodzę, bo na mieście nudy, chłodno, choć bez mrozu i śniegu. Może... gdyby był deszcz... Do ludzi mi się nie chce. Za daleko. Trzeba się ubierać, czekać na autobus. Może, gdyby mżyło i ciut cieplej. ”
“Pamiętam, któregoś ranka wstałam o świcie. Poczułam, że życie stoi
przede mną otworem. Pamiętam jak pomyślałam: Oto początek szczęścia. W
tej chwili się zaczyna, i od tej chwili zawsze będę je odczuwać. Nigdy
mi nie przyszło do głowy, że to nie był początek. To było szczęście. Ta
chwila. Właśnie wtedy.”