"
Podróż to nie lotniska, nie hotele, nawet nie kolejne zabytki z listy UNESCO. To przede wszystkim rozszerzenie, multiplikacja własnego świata o tysiące, miliony, siedem miliardów innych światów. Nagle przestaje istnieć tylko ten jeden, mój, moja sofa w dużym pokoju, moje wydeptane ścieżki, moje podwórko, nagle świat urasta, pęcznieje, kwitnie. W całym swym pięknie, w całej swej brzydocie, w drobnych szczegółach i z okienka samolotu - przestaje mieć jakikolwiek koniec."
- Maja Miąsek, Pocztówki skądinąd, "chimera" nr 6/2013