“To taka wielka ulga, gdy można się odezwać, ilekroć ma się na to ochotę, i gdy nie trzeba wysłuchiwać, że dzieci nie powinny się odzywać nie pytane. Mówiono mi to już chyba z milion razy. Ludzie śmieją się ze mnie, bo używam wielkich słów. Ale żeby przekazać jakieś wielkie idee, trzeba przecież wielkich słów.”